Polskie panczenistki nie zdołały awansować do półfinału igrzysk olimpijskich w biegu drużynowym. Ich czas był gorszy o prawie dziesięć sekund od najlepszego wyniku Holenderek. W końcówce tempa Natalii Czerwonki i Luizy Złotkowskiej nie wytrzymała Katarzyna Bachleda-Curuś. Stwierdziła, że na ten moment był to najlepszy skład, w jakim mogła wystąpić reprezentacja. – Jedni powiedzą, że to stary, zużyty zespół i "odgrzewany kotlet", ale na dziś nie mamy lepszego – zapewniła.
Znacznie ostrzej wypowiedziała się Natalia Czerwonka, która nie ukrywała emocji w rozmowie z Aleksandrem Dzięciołowskim. – Powiem szczerze – miejsce, które zajęłyśmy prezentuje poziom tej drużyny. Nie da się w tydzień jej zbudować. Miałyśmy na to trzy lata, ale tego nie wykorzystałyśmy, bo w takim składzie jechałyśmy cztery lata temu i nie da się tego nadrobić – stwierdziła.
Inne zdanie na ten temat miała Bachleda-Curuś. – Tych treningów wcale nie było mało. Tak jak Luiza powiedziała – to był najmocniejszy skład na ten dzień. Moja wina, że odpadłam, ale nie zamierzam się biczować. Czemu ta drużyna nie trenowała ze sobą? To były wybory każdej z nas. Nie pracujemy razem – tak jak to było przed igrzyskami w Soczi. Natalia się od nas odłączyła po tej imprezie, poszła swoją drogą. Stać nas było na lepszy wynik – oceniła.
– To też moja osobista porażka, bo pierwszy raz w karierze zdarzyło mi się odłączyć i za to przepraszam. Nie będę zwalała winy na brak treningów w drużynie, bo taki był wybór dziewczyn. Z tym musimy się zmierzyć jako drużyna, związek. Dlaczego do tego doszło – to pytania do władz. Powinniśmy być i tak być dumne, że jeździmy w tym składzie od 2007 roku. Jedni powiedzą, że to stary, zużyty skład i "odgrzewany kotlet", ale na dziś nie mamy lepszego – dodała.
Złotkowska przyznała również, że nie tylko zawodniczki odpowiadają za ten słaby występ. – To, ile ze sobą trenowałyśmy, to nie jest pytanie do nas. Kasia powiedziała, że to był wybór każdej z nas, ale myślę, że to zadanie trenera kadry (Krzysztof Niedźwiedzki, przyp. red.), aby zespół zawsze jeździł optymalnym składem i aby był jak najlepiej przygotowany – dodała Złotkowska.